Zamknij

Samorządowe Despasito

15:05, 19.06.2018 | F.J
REKLAMA
Skomentuj

Kiedy dziesiątki całkowicie nieznajomych brodniczan NAGLE są dla Ciebie miłe to wiedz, że coś się dzieje.

Albo wszystkim skończył się węgiel i jesteś jedynym gościem, który za wczasu kupił trochę czarnej grudy.

Albo zbliżają się wybory samorządowe.

Biorąc pod uwagę, że skończyłem politologię, przydatną w codziennym życiu, jak informacja turystyczna, mam jako tako szeroki obraz działania naszego cyklicznego happeningu.

Po pierwsze ciekawi mnie samokrytycyzm, a raczej jego brak wśród ludzi kandydujących do rady miasta.

Kulturalne okrzesanie co poniektórych jest na poziomie wiecznie zalewanego chodnika na Księdza Kujota.

Nie znają muzyki symfonicznej, teatru, galerii sztuki, opery, biblioteki ani nawet netflixa.

Ale zanucisz przy takim Despasito i buja się jak urodzony na parkiecie.

Doktorze, sole trzeźwiące raz poproszę.

No i idzie taki co nigdy nigdzie nic, kulturą będzie zarządzać bo on zna głos ludu i go słuchać będzie! Spotkałem radnych, dla których trzymanie łokci poza perymetrem stołu było wyzwaniem nie do przeskoczenia, nie mówiąc już o wyższym artystycznym uniesieniu.

Kulturalna czarna dziura to niestety jedynie czubek góry lodowej.

Zastanawialiście się kiedyś ile pieniędzy wynosi roczny budżet Brodnicy? Coś koło stu milionów. Czy to dużo? No ja bym się na taki budżecik nie obraził.

Lubię wierzyć w doświadczenie. Oznacza to, że wolę wsiąść do wąsatego taksówkarza, który przerobił już dwa golfy, trzy passaty, mercedesa i zna kręte uliczki miasta lepiej niż ja szufladę na czyste majtki, bo ten to się w mieście nie zgubi i dotrę do domu w całości.

Analogicznie, wolałbym powierzyć miejskie pieniądze ludziom, którzy mieli już w życiu do czynienia z... pieniędzmi?

Wiecie, prowadzili firmę, zatrudniali i zwalniali pracowników, negocjowali umowy, przeprowadzali modernizacje, prowadzili zespoły, rozliczali się z zarobku...

Ludzie u których pensja pięciu tysięcy nie wywraca gałek ocznych na drugą stronę.

No bo tak na dobrą sprawę, człowiek który musiał zarządzać swoimi pieniędzmi, kręcić tym przez długie lata, borykając się z najróżniejszymi kryzysami ma większe doświadczenie w przedsiębiorczym zarządzaniu niż człowiek, który spędził całe życie na etacie.

Przychodzisz ósma szesnasta i wiesz, że pod koniec miesiąca dostaniesz stałe dwa i pół tysiąca, czy słońce czy deszcz, czy choroba, czy stres, ślub, pogrzeb, gradobicie, stoi się czy leży, stała pensja się należy.

Komfortowo? Jak najbardziej.

Stabilnie? Oczywiście!

Przedsiębiorczo? Nigdy w zyciu.

Ogólnie rzecz biorąc, to ludzie na własnej działalności gospodarczej, patrzą na etatowych znajomych jak na pasażerów autopilota.

Ale najlepsze jest to, że wbrew wszelkiej logice, strategii czy ekonomii, wybieramy właśnie TEGO gościa na etacie!

Doktorze, drugie sole trzeźwiące i telefon do Andrzeja Mleczko, żeby mi to wytłumaczył.

Do tej pory słysząc rozmowy Brodniczan o brodnickiej władzy, czuję jak mózg zapada mi się do środka czaszki, ze względu na same motywacje wyborcze moich rodaków.

Czemu nie wybrałeś tego burmistrza?

A bo grubas taki.

CO?!

Gruby, chudy, kobieta, mężczyzna, wąsy miała, męża straciła, a ten to rozwodnik, trawę w niedzielę kosi, żyd, albo żydowskie pochodzenie ma przynajmniej!

Czasami wystarczą nam logotypy. Kolorowe kredki jak dla dzieci w przedszkolu.

Ja wybieram tego bo on z TEJ partii jest.

A jaki jest jego program wyborczy?

No dobrze zrobi! Już lepiej na pewno jak ten z TAMTEJ partii

Doktorze, zostawi Pan, te sole, poradzę sobie.

Nie mamy pojęcia o prawie konsyltucyjnym, nie znamy podstaw ekonomii, empik nam z domu robią buenos aires senior Siara.

Ale czy ma jakiekolwiek znaczenie na kogo zagłosujemy?

I tak do rady miasta wchodzi jedynka z listy.

Oby tylko nie miała żydowsko-brzmiącego nazwiska i nie kosiła trawy w niedzelę.

Oby szła dla wyższych celów niż dwutysięczny dodatek za bycie radnym

Czy  tylko ja słyszę Despasito?

  

(F.J)

Youtuber, dziennikarz, modelarz. Pasjonata fantastyki, sportów sylwetkowych, japońskich komiksów i gostyńskiego mleczka w tubce.

Jeden z niewielu pisarzy, który faktycznie żyje z tego co pisze.

Autor książek "Komputerowy Ćpun" "Trener Marzeń" oraz powieści fantastycznej "Kosmiczne Bobry i Zemsta Księżycowej Szarańczy"

Krzysztof Piersa
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

MagdaMagda

2 0

Święta prawda 20:19, 25.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KonanKonan

1 0

Krzysiu... wszędzie to grają niestety. Największą kłodą na drodze naszego rozwoju jest ta właśnie ta ciemna masa, którą co błyskotliwsi "liderzy" lepią jak chcą. Może stąd się bierze taka niechęć do polityki u większości obywateli? Może dlatego co przyzwoitsi nie chcą w to wchodzić? Może zdają sobie sprawę, że to w sumie rzeźbienie w gó*nie? 15:16, 28.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© mojabrodnica.pl | Prawa zastrzeżone